Lolligo
H 83 cm, W 67 cm, D 14 cm 102 kg Włoski marmur 2022
Artyści

William Peers urodził się w 1965 roku i studiował rzeźbę w Falmouth Art College. Później odbył praktykę u kamieniarza w Oksfordzie, który zachęcał go do pracy powolnej, wykonywanej w pełni ręcznie. Peers pracował również w kamieniołomach marmuru w Carrarze we Włoszech, a następnie mieszkał na Korsyce, gdzie znalazł spokojne miejsce do pracy i rozwijania swoich idei. Jego najwcześniejsze rzeźby miały charakter figuratywny i wpisywały się w długą tradycję brytyjskiej rzeźby kamiennej, wyniesionej do rangi sztuki przez Henry’ego Moore’a i Erica Gilla.
W latach 90. artysta przeniósł się do Kornwalii, w południowo-zachodniej Anglii. Nastąpił wówczas piętnastoletni okres, w którym tworzył wyłącznie reliefowe rzeźby w angielskim wapieniu (kamień Hornton). Z czasem jego twórczość stawała się coraz bardziej abstrakcyjna — wiele wczesnych prac było przeznaczonych do zawieszenia na ścianie, co pozwalało położyć większy nacisk na materialność kamienia oraz ślady pracy dłuta.
W 2007 roku Peers stworzył obszerną serię prac w portugalskim marmurze. Zmiana materiału miała znaczący wpływ na stylistykę jego rzeźb. W 2010 roku rozpoczął cykl „100 Days: Sketched in Marble”, w ramach którego przez sto kolejnych dni wykonywał jedną marmurową rzeźbę dziennie. Praca w narzuconych ramach czasowych doprowadziła go do odważniejszego i bardziej intuicyjnego podejścia do rzeźbienia.
W ostatnich latach Peers bada relacje pomiędzy formą pozytywną a negatywną. Usuwanie większej ilości marmuru sprawia, że formy negatywowe odgrywają coraz istotniejszą rolę — uwaga widza przesuwa się pomiędzy konturami marmuru a otaczającą je przestrzenią powietrzną.
Do jego dotychczasowych wystaw należą m.in. wystawy indywidualne w John Martin Gallery oraz Everard Read London i Everard Read Cape Town, a także wystawy zbiorowe w Nowym Jorku i San Francisco.
“Kamień nosi w sobie intencję rzeźbiarza. Wierzę, że przechowuje ją w czasie dla tych, którzy chcą patrzeć uważnie i pamiętają. Kamień opowiada historię i niczego nie ukrywa. Być może to właśnie ta krystalizacja myśli i czasu mnie do niego przyciąga. Gdy czas łagodnie umyka – płynie, moje kamienne prace są jak kamyczki zostawiane przez bajkowych Jasia i Małgosię na ścieżce, wytyczającej drogę do celu.”
